CZEGO NA PEWNO NIE ZROBIĘ W NOWYM ROKU

czego-na-pewno-nie-zrobie%cc%a8w-nowym-roku

Jak wiele rzeczy w moim życiu i ta będzie spóźniona. No cóż, punktualność nigdy nie była moją mocną stroną, dlatego nie mam w sobie ani krzty wstydu.
Żyję ze swoimi wadami już ponad ćwierćwiecze, nauczyłam się je kochać.

Połowa stycznia, szał noworocznych postanowień właściwie już za nami. Prawdopodobnie części z was już udało się już nawet któreś ze swych postanowień kilkukrotnie złamać, a następnie do niego wrócić. Tymczasem ja, zupełnie niespodziewanie, wyjeżdżam z taką notką, i tym samym zamierzam zrobić was wszystkich na szaro.

Moje tegoroczne antypostanowienia są tak doniosłe, że wierzę, iż przynajmniej 3/4 z was mi pozazdrości i zdecyduje się podążyć moją ścieżką.

 

Czytaj dalej »

Reklamy

KLOPSIK I TOTOSIEK, czyli dlaczego jestem wyrodną matką

Marysia-036.jpg

fot. MAMMAMIJA z sesji dla Ładnebebe.pl

Zasadniczo, powodów mojej wyrodności jest niepokojąco wiele. Wyrodna bywam rano, wyrodna bywam wieczorem, w poniedziałki, i w weekendy też, a najbardziej wyrodna jestem zdecydowanie w nocy. I przy kasie w sklepie, wtedy też.

Różne są powody tej mojej okropnej cechy, rożnie się ta cecha objawia. Na początek, nie pozwalam dawać moim dzieciom nieograniczonej ilości słodyczy. Teraz to i tak jestem wyrodna tylko na jakieś +/- 60%, bo pozwalam te słodycze dawać przynajmniej czasem. Biedny Teo jednak musiał przeżyć pierwsze 2-2,5 roku swojego życia w gorzkiej klatce pozbawionej syropu glukozowo-fruktozowego i żelatyny. Wyrodna jestem dlatego, że moje dzieci nie noszą rajstopek ani kalesonków co najmniej do listopada. Często też zapominam o rękawiczkach.

Czytaj dalej »

JAK UCZYĆ DZIECI JĘZYKA ANGIELSKIEGO?

sara

Dziś będzie zaiste bardzo prawdziwy i aktualny post. Ostatnio więcej czasu niż z własnymi dziećmi, spędzam ze swoimi uczniami. Często myślę sobie jednak, że jest sporo rodziców, którzy nie mają, z różnych względów, możliwości posyłania dzieciaków na zajęcia dodatkowe z angielskiego, a jednocześnie nie do końca przekonani są o wysokim poziomie w przedszkolu czy szkole. Jak takie osoby mogą w domu, bez gigantycznych nakładów pracy, wspomóc naukę języka u swojej latorośli?

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, rodzic wcale nie musi być mistrzem języka. Także jeśli pomyślałaś/eś „szit, to nie dla mnie, umiem tylko odmianę <<to be>>, bo oglądałem/am Dzień Świra”, to bez spinki. To będzie poradnik dla każdego.

Czytaj dalej »

JAK PRZETRWAĆ PIERWSZE DNI W PRZEDSZKOLU

DSC_6965.JPG

Kojarzysz ten stan? Lekki atak paniki, duszności, drżące ręce, zimny pot? 20 raz sprawdzasz, czy worek przedszkolaka w chmurki zawiera wszystkie elementy wyprawki, wymienione na liście, którą dostałaś na końcu czerwca. Kapcie, kubek, szczotka do zębów… fuck, zapomniałam podpisać szczotkę do zębów, gdzie jest ten cholerny marker?!

Za chwilę się zacznie pierwszy dzień rozłąki, a ty nie masz zielonego pojęcia jak go przetrwać. Jak będzie wyglądał? Czy będzie traumą? Czy czeka Cię godzina płaczu (dziecka, lub Twojego w samochodzie)?

Witamy, panie i panowie, o to pierwszy dzień przedszkola (choć co do zasady reguły są te same jeśli chodzi o żłobek). Czytaj dalej »

MATKO, NIE JESTEŚ PERFEKCYJNA

Clusterflunk stock photo.

…. i, sorry ale nie będziesz 🙂

Skąd taki tekst? Ano niektórzy z was może wiedzą, że ostatnio po raz kolejny zdarzyło mi się wystąpić w Dzień Dobry TVN. Tematem rozmowy były właśnie nieperfekcyjne matki, a na kanapie goście – trzy kobiety, które do braku perfekcji przyznają się bez poczucia winy. Wcześniej nie sądziłam, że to coś nadzwyczajnego, ale podczas tej rozmowy zdałam sobie sprawę z tego, że jestem w absolutnym błędzie. Okazuje się, że wciąż te kobiety, które przyznają się do bycia ludźmi, nie superbohaterami posiadającymi nadludzkie moce, są w mniejszości.

Od kilku dni zadaje sobie więc pytanie – dlaczego tak jest? Jak to? Po co? Skąd to się wzięło?Czytaj dalej »