DROBNOSTKA

teddy-teddy-bear-association-ill-42230

Cóż mam powiedzieć prócz – drobnostka? 

… chodzi mi to po głowie dzień drugi. Piosenka z filmu dla dzieci. A już się cieszyłam, że opanowałam sytuację pt. wszyscy się z Ciebie śmieją, że na imprezie w klubie niechcący zaczęłaś śpiewać polską wersję przeboju Justina Timberlake’a. Oni nie mają dzieci i nie wiedzą jak to jest znać ją lepiej przez wkręcający się w mózg soundtrack z Trolli (który Twoje dzieci chcą słuchać w ciągu dnia, w nocy a nawet podczas robienia kupy).

Tym razem jednak piosenka przyszła w zadziwiająco dobrym momencie. Zgrała się z rzeczywistością, niczym soundtrack właśnie, bo…

Czytaj dalej »

Reklamy

DLACZEGO JESTEŚ SUPER MAMĄ?

supermom.jpg

 

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, że mam pomysł na rozwiązanie konfliktu na bliskim wschodzie. Otóż wystarczy tam wysłać matkę dwójki dzieci z małą różnicą wieku.

Taka matka, z racji doświadczenia, dostaje automatycznie dyplom wszystkich najlepszych na świecie szkół mediacji i rozwiązywania konfliktów. Potrafi w magiczny sposób wybrnąć z najbardziej patowej sytuacji, potrafi każdą niepodzielną rzecz podzielić na dwa, każdy nieosiągalny cel osiągnąć podwójnie, a każde niepowtarzalne zdanie powtórzyć choć raz.

Czytaj dalej »

DZIECKO, KTÓREGO NIE BYŁO

THE NEW YOU

 

Miał na imię Rysio. Podobno poznali się w przedszkolu, był w starszakach. Pochodził ze Szwecji, ale dobrze mówił po polsku. Chętnie bawił się z młodszym kolegą, a to bywa rzadkością, wśród chłopców w tym wieku. Kiedy się pojawił, miał łysą głowę, ale włosy zaczęły mu szybko odrastać. Już kilka dni później fryzurą przypominał jeżozwierza.

Rodzice nie przyprowadzali go do przedszkola codziennie, czasem po kilka dni nikt nic o nim nie słyszał, nikt nie wiedział co się u niego dzieje.

Aż któregoś dnia przyszła ta szokująca informacja.

Czytaj dalej »

MATKO,DLACZEGO NIGDY SIĘ Z NICZYM NIE WYRABIASZ?

matko-dlaczego-nigdy-sie%cc%a8z-niczym-nie-wyrabiasz

WTF mamuśka? Co jest grane? Minął Ci kolejny tydzień, a ty wciąż w tym samym dresie snujesz się po chałupie? Niedziela dobiega końca, a miało być tak pięknie! Szafy miały się magicznie opróżnić z niepotrzebnych ubrań, te ubrania wystawione być miały na aukcje (na których zarobić miałaś miliony, które to miliony następnie przeznaczyłabyś na wakacje pod palmą lub przynajmniej gruszą), kąty miały być odkurzone, zabawki dzieci posortowane.

Tymczasem nie ma nic. Kolejny tydzień, a ty się, matko, z niczym kompletnie nie wyrobiłaś. Leserem jesteś czy jaki jest Twój problem?!

Czytaj dalej »

PRZED CZYM NIKT CIĘ NIE OSTRZEGŁ, KIEDY ZOSTAŁAŚ MATKĄ

o-czym-nikt-cie%cc%a8-nie-ostrzegl-kiedy-zostalas-matka%cc%a8-1

Czemu?! Czemu nikt mnie nie ostrzegł, że macierzyństwo nie ma nic wspólnego z jego wizją kreowaną w hollywoodzkich serialach, albo w „Na Wspólnej”.
Właściwie, jedynym dzieckiem i jedyną matką, które korespondują z historią mojego życia, jest Miranda z Sex and The City. Kto oglądał, ten wie, że mały Brady był prawdziwym dzieckiem Rosemary (dziś jadę po bandzie, jeśli chodzi o kinematograficzne odniesienia), które uspokajało się wyłącznie przy współudziale wibratora (a kto nie oglądał, ten teraz ma potężną zagwozdkę).

Niezależnie jednak od amerykańskich bobasów i ich niepokojących preferencji, my w Polsce klimat mamy taki, że dla wielu mam macierzyństwo jest pasmem niekończących się niespodzianek. Aha, zgadza się, been there, done that. Teraz jestem już doświadczoną, przemądrą mamuśką, która pozjadała co najmniej pięć rozumów.
Gotowi? No to jedziemy z tą listą.

Czytaj dalej »

CZEGO NA PEWNO NIE ZROBIĘ W NOWYM ROKU

czego-na-pewno-nie-zrobie%cc%a8w-nowym-roku

Jak wiele rzeczy w moim życiu i ta będzie spóźniona. No cóż, punktualność nigdy nie była moją mocną stroną, dlatego nie mam w sobie ani krzty wstydu.
Żyję ze swoimi wadami już ponad ćwierćwiecze, nauczyłam się je kochać.

Połowa stycznia, szał noworocznych postanowień właściwie już za nami. Prawdopodobnie części z was już udało się już nawet któreś ze swych postanowień kilkukrotnie złamać, a następnie do niego wrócić. Tymczasem ja, zupełnie niespodziewanie, wyjeżdżam z taką notką, i tym samym zamierzam zrobić was wszystkich na szaro.

Moje tegoroczne antypostanowienia są tak doniosłe, że wierzę, iż przynajmniej 3/4 z was mi pozazdrości i zdecyduje się podążyć moją ścieżką.

 

Czytaj dalej »

JAK PRZETRWAĆ PIERWSZE DNI W PRZEDSZKOLU

DSC_6965.JPG

Kojarzysz ten stan? Lekki atak paniki, duszności, drżące ręce, zimny pot? 20 raz sprawdzasz, czy worek przedszkolaka w chmurki zawiera wszystkie elementy wyprawki, wymienione na liście, którą dostałaś na końcu czerwca. Kapcie, kubek, szczotka do zębów… fuck, zapomniałam podpisać szczotkę do zębów, gdzie jest ten cholerny marker?!

Za chwilę się zacznie pierwszy dzień rozłąki, a ty nie masz zielonego pojęcia jak go przetrwać. Jak będzie wyglądał? Czy będzie traumą? Czy czeka Cię godzina płaczu (dziecka, lub Twojego w samochodzie)?

Witamy, panie i panowie, o to pierwszy dzień przedszkola (choć co do zasady reguły są te same jeśli chodzi o żłobek). Czytaj dalej »