MAMO, TERAZ TY!

pexels-photo-701771

 

Ogromna nad człowiekiem presja wisi, kiedy tak ponad pół roku ni słowa nie napisał. Po głowie chodzi milion początków zdań, a niewiele jakoś zakończeń. I żaden temat nie wydaje się dość dobry.

Gdy pisałam książkę (a trwało to, ku zgryzocie wydawnictwa, dużo dłużej niż wszyscy pierwotnie zakładaliśmy), czułam, jak wysysa ona ze mnie wszystkie najlepsze słowa, zdania i konstrukcje stylistyczne. Puff, i nic nie ma. Człowiek (to o mnie) ledwo znajdował siłę, żeby potem przynajmniej kilka zdań podrzędnie złożonych wpleść w konwersacje, a tym samym nie poddawać w wątpliwość swojej, ekhm, elokwencji. W międzyczasie trzeba było się jeszcze zajmować dziećmi, pracą jakąś może, jedzeniem i innym prozaicznymi kwestiami. Taka matka to ma jeszcze gorzej, bo zanim znajdzie chwilę na to, żeby się zrealizować to już na pewno ktoś walnie kupę w majtki, inny ktoś zrzuci ze stołu wazon, a na koniec do domu zwali się stado nieplanowanych gości i trzeba będzie udawać, że się ma porządek i, że umie się podawać herbatę zachowując zasady savoir vivru.

Czytaj dalej »

Reklamy

JAK ROZPOZNAĆ, ŻE DZIECKO CIĘ KOCHA

Marysia-054small.jpg

Są rzeczy, które każdemu wydają się oczywiste. To, że wszyscy umrzemy, że piłka jest okrągła, a bramki są dwie oraz że każda matka powinna obowiązkowo przynajmniej raz w tygodniu pić wino z koleżankami (obserwując, z odpowiedniej naturalnie odległości, jak jej partner gorączkowo próbuje zrobić te wszystkie rzeczy, które sam zazwyczaj nazywa „nicnierobieniem”).

Jedną z oczywistych oczywistości jest także to, że matki kochają swoje dzieci – dzieci zaś kochają swoje matki.

Bywają jednak dni gdy, zasypana po uszy w brudne pampersy, dopijająca lodowatą kawę i przeklinająca decyzję o świadomym rodzicielstwie, zaczynasz poddawać w wątpliwość uczucie, którym pała do was rozkoszny dziedzic. Jak to możliwe, że Cię kocha skoro pluje, gryzie i na wszystko odpowiada „NIE!”?

Spokojnie, oto przedstawiam krótki, acz przydatny przewodnik po dziecięcej emocjonalności. Poznaj 5 dowodów na to, że Twoje dziecko kocha Cię miłością największą i najszczerszą z możliwych.

Gwarantuję, że z pomocą poniższego nieporadnika już nigdy nie załamiesz się, gdy siedząc na kuchennej podłodze oberwiesz w ucho lecącym kawałkiem placka.

Czytaj dalej »

DROBNOSTKA

teddy-teddy-bear-association-ill-42230

Cóż mam powiedzieć prócz – drobnostka? 

… chodzi mi to po głowie dzień drugi. Piosenka z filmu dla dzieci. A już się cieszyłam, że opanowałam sytuację pt. wszyscy się z Ciebie śmieją, że na imprezie w klubie niechcący zaczęłaś śpiewać polską wersję przeboju Justina Timberlake’a. Oni nie mają dzieci i nie wiedzą jak to jest znać ją lepiej przez wkręcający się w mózg soundtrack z Trolli (który Twoje dzieci chcą słuchać w ciągu dnia, w nocy a nawet podczas robienia kupy).

Tym razem jednak piosenka przyszła w zadziwiająco dobrym momencie. Zgrała się z rzeczywistością, niczym soundtrack właśnie, bo…

Czytaj dalej »

DLACZEGO JESTEŚ SUPER MAMĄ?

supermom.jpg

 

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, że mam pomysł na rozwiązanie konfliktu na bliskim wschodzie. Otóż wystarczy tam wysłać matkę dwójki dzieci z małą różnicą wieku.

Taka matka, z racji doświadczenia, dostaje automatycznie dyplom wszystkich najlepszych na świecie szkół mediacji i rozwiązywania konfliktów. Potrafi w magiczny sposób wybrnąć z najbardziej patowej sytuacji, potrafi każdą niepodzielną rzecz podzielić na dwa, każdy nieosiągalny cel osiągnąć podwójnie, a każde niepowtarzalne zdanie powtórzyć choć raz.

Czytaj dalej »

DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA

DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA.png

To Twoje dziecko znowu uderzyło w przedszkolu. To ono sypnęło koledze piaskiem w oczy. To ono rzuciło talerzem z obiadem w restauracji. To ono nie podzieliło się kredkami z koleżanką. To ono nie słucha się Pani, to ono wraca do domu z uwagami, że biega zamiast siedzieć. To ono krzyczy i piszczy, kiedy na coś mu się nie pozwala.

Gdzie jesteś matko tego dziecka? Chciałabym Ci coś powiedzieć prosto w twarz.

Czytaj dalej »

DZIECKO, KTÓREGO NIE BYŁO

THE NEW YOU

 

Miał na imię Rysio. Podobno poznali się w przedszkolu, był w starszakach. Pochodził ze Szwecji, ale dobrze mówił po polsku. Chętnie bawił się z młodszym kolegą, a to bywa rzadkością, wśród chłopców w tym wieku. Kiedy się pojawił, miał łysą głowę, ale włosy zaczęły mu szybko odrastać. Już kilka dni później fryzurą przypominał jeżozwierza.

Rodzice nie przyprowadzali go do przedszkola codziennie, czasem po kilka dni nikt nic o nim nie słyszał, nikt nie wiedział co się u niego dzieje.

Aż któregoś dnia przyszła ta szokująca informacja.

Czytaj dalej »

MATKO,DLACZEGO NIGDY SIĘ Z NICZYM NIE WYRABIASZ?

matko-dlaczego-nigdy-sie%cc%a8z-niczym-nie-wyrabiasz

WTF mamuśka? Co jest grane? Minął Ci kolejny tydzień, a ty wciąż w tym samym dresie snujesz się po chałupie? Niedziela dobiega końca, a miało być tak pięknie! Szafy miały się magicznie opróżnić z niepotrzebnych ubrań, te ubrania wystawione być miały na aukcje (na których zarobić miałaś miliony, które to miliony następnie przeznaczyłabyś na wakacje pod palmą lub przynajmniej gruszą), kąty miały być odkurzone, zabawki dzieci posortowane.

Tymczasem nie ma nic. Kolejny tydzień, a ty się, matko, z niczym kompletnie nie wyrobiłaś. Leserem jesteś czy jaki jest Twój problem?!

Czytaj dalej »