DLACZEGO JESTEŚ SUPER MAMĄ?

supermom.jpg

 

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, że mam pomysł na rozwiązanie konfliktu na bliskim wschodzie. Otóż wystarczy tam wysłać matkę dwójki dzieci z małą różnicą wieku.

Taka matka, z racji doświadczenia, dostaje automatycznie dyplom wszystkich najlepszych na świecie szkół mediacji i rozwiązywania konfliktów. Potrafi w magiczny sposób wybrnąć z najbardziej patowej sytuacji, potrafi każdą niepodzielną rzecz podzielić na dwa, każdy nieosiągalny cel osiągnąć podwójnie, a każde niepowtarzalne zdanie powtórzyć choć raz.

Czytaj dalej »

Reklamy

DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA

DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA.png

To Twoje dziecko znowu uderzyło w przedszkolu. To ono sypnęło koledze piaskiem w oczy. To ono rzuciło talerzem z obiadem w restauracji. To ono nie podzieliło się kredkami z koleżanką. To ono nie słucha się Pani, to ono wraca do domu z uwagami, że biega zamiast siedzieć. To ono krzyczy i piszczy, kiedy na coś mu się nie pozwala.

Gdzie jesteś matko tego dziecka? Chciałabym Ci coś powiedzieć prosto w twarz.

Czytaj dalej »

DZIECKO, KTÓREGO NIE BYŁO

THE NEW YOU

 

Miał na imię Rysio. Podobno poznali się w przedszkolu, był w starszakach. Pochodził ze Szwecji, ale dobrze mówił po polsku. Chętnie bawił się z młodszym kolegą, a to bywa rzadkością, wśród chłopców w tym wieku. Kiedy się pojawił, miał łysą głowę, ale włosy zaczęły mu szybko odrastać. Już kilka dni później fryzurą przypominał jeżozwierza.

Rodzice nie przyprowadzali go do przedszkola codziennie, czasem po kilka dni nikt nic o nim nie słyszał, nikt nie wiedział co się u niego dzieje.

Aż któregoś dnia przyszła ta szokująca informacja.

Czytaj dalej »

MATKO,DLACZEGO NIGDY SIĘ Z NICZYM NIE WYRABIASZ?

matko-dlaczego-nigdy-sie%cc%a8z-niczym-nie-wyrabiasz

WTF mamuśka? Co jest grane? Minął Ci kolejny tydzień, a ty wciąż w tym samym dresie snujesz się po chałupie? Niedziela dobiega końca, a miało być tak pięknie! Szafy miały się magicznie opróżnić z niepotrzebnych ubrań, te ubrania wystawione być miały na aukcje (na których zarobić miałaś miliony, które to miliony następnie przeznaczyłabyś na wakacje pod palmą lub przynajmniej gruszą), kąty miały być odkurzone, zabawki dzieci posortowane.

Tymczasem nie ma nic. Kolejny tydzień, a ty się, matko, z niczym kompletnie nie wyrobiłaś. Leserem jesteś czy jaki jest Twój problem?!

Czytaj dalej »

PRZED CZYM NIKT CIĘ NIE OSTRZEGŁ, KIEDY ZOSTAŁAŚ MATKĄ

o-czym-nikt-cie%cc%a8-nie-ostrzegl-kiedy-zostalas-matka%cc%a8-1

Czemu?! Czemu nikt mnie nie ostrzegł, że macierzyństwo nie ma nic wspólnego z jego wizją kreowaną w hollywoodzkich serialach, albo w „Na Wspólnej”.
Właściwie, jedynym dzieckiem i jedyną matką, które korespondują z historią mojego życia, jest Miranda z Sex and The City. Kto oglądał, ten wie, że mały Brady był prawdziwym dzieckiem Rosemary (dziś jadę po bandzie, jeśli chodzi o kinematograficzne odniesienia), które uspokajało się wyłącznie przy współudziale wibratora (a kto nie oglądał, ten teraz ma potężną zagwozdkę).

Niezależnie jednak od amerykańskich bobasów i ich niepokojących preferencji, my w Polsce klimat mamy taki, że dla wielu mam macierzyństwo jest pasmem niekończących się niespodzianek. Aha, zgadza się, been there, done that. Teraz jestem już doświadczoną, przemądrą mamuśką, która pozjadała co najmniej pięć rozumów.
Gotowi? No to jedziemy z tą listą.

Czytaj dalej »

KLOPSIK I TOTOSIEK, czyli dlaczego jestem wyrodną matką

Marysia-036.jpg

fot. MAMMAMIJA z sesji dla Ładnebebe.pl

Zasadniczo, powodów mojej wyrodności jest niepokojąco wiele. Wyrodna bywam rano, wyrodna bywam wieczorem, w poniedziałki, i w weekendy też, a najbardziej wyrodna jestem zdecydowanie w nocy. I przy kasie w sklepie, wtedy też.

Różne są powody tej mojej okropnej cechy, rożnie się ta cecha objawia. Na początek, nie pozwalam dawać moim dzieciom nieograniczonej ilości słodyczy. Teraz to i tak jestem wyrodna tylko na jakieś +/- 60%, bo pozwalam te słodycze dawać przynajmniej czasem. Biedny Teo jednak musiał przeżyć pierwsze 2-2,5 roku swojego życia w gorzkiej klatce pozbawionej syropu glukozowo-fruktozowego i żelatyny. Wyrodna jestem dlatego, że moje dzieci nie noszą rajstopek ani kalesonków co najmniej do listopada. Często też zapominam o rękawiczkach.

Czytaj dalej »

JAK UCZYĆ DZIECI JĘZYKA ANGIELSKIEGO?

sara

Dziś będzie zaiste bardzo prawdziwy i aktualny post. Ostatnio więcej czasu niż z własnymi dziećmi, spędzam ze swoimi uczniami. Często myślę sobie jednak, że jest sporo rodziców, którzy nie mają, z różnych względów, możliwości posyłania dzieciaków na zajęcia dodatkowe z angielskiego, a jednocześnie nie do końca przekonani są o wysokim poziomie w przedszkolu czy szkole. Jak takie osoby mogą w domu, bez gigantycznych nakładów pracy, wspomóc naukę języka u swojej latorośli?

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, rodzic wcale nie musi być mistrzem języka. Także jeśli pomyślałaś/eś „szit, to nie dla mnie, umiem tylko odmianę <<to be>>, bo oglądałem/am Dzień Świra”, to bez spinki. To będzie poradnik dla każdego.

Czytaj dalej »