CO ROBIĘ, GDY MAM DOŚĆ DZIECI?

Czyli krótki, wakacyjny nieporadnik złego rodzica.

IMG_9190-small-glowne-1000x600.jpg

Nie bójmy się powiedzieć tego głośno – każdy rodzic ma takie dni, kiedy z rozczuleniem wspomina bezdzietne czasy i chwile, gdy mógł bezkarnie oglądać całe sezony seriali do 6 rano, że o frywolnym imprezowaniu o wschodzie słońca nie wspomnę. Potem pojawiają się one, a wraz z nimi odpowiedzialność, która zwłaszcza w wakacje bywa utrapieniem. Nie zrozumcie mnie źle – kocham moje dzieci nad życie i gdybym mogła cofnąć czas, wybrałabym tę samą, rodzicielską ścieżkę za każdym razem. Jednak, że tak zarzucę wyświechtanym frazesem, matka to też człowiek, któremu podczas czytania kolejnej książki na dobranoc, zdarza się uronić łezkę nad wszystkim tym, z czym przyszło się jej przy okazji posiadania dzieci pożegnać.

No dobra, ale czy trzeba się z tym żegnać tak na zawsze? Permanentnie? Nieodwołalnie? Forever and ever być kurą domową zanurzoną po łokcie w rosole i skoncentrowaną na układaniu planu tygodnia z uwzględnieniem tylko i wyłącznie atrakcji dziecięcych w mieście? Bo ja to na przykład im dłużej zapominam o sobie, tym bardziej w ciągu dnia wściekła jestem. Chodzę zła jak osa i co kilka minut pokrzykuję na wszystkich domowników, nie wyłączając Bogu ducha winnego psa. Kiedy powyższy stan nasila się coraz bardziej, a dni zaczynają płynąć od jednej kłótni, do drugiej, wtedy wiem na pewno, że czas na plan naprawczy dla matki. Znaczy mnie.

Czytaj cały tekst na Akademii 5.10.15: Co robię gdy mam dość dzieci?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s