DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA

DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA.png

To Twoje dziecko znowu uderzyło w przedszkolu. To ono sypnęło koledze piaskiem w oczy. To ono rzuciło talerzem z obiadem w restauracji. To ono nie podzieliło się kredkami z koleżanką. To ono nie słucha się Pani, to ono wraca do domu z uwagami, że biega zamiast siedzieć. To ono krzyczy i piszczy, kiedy na coś mu się nie pozwala.

Gdzie jesteś matko tego dziecka? Chciałabym Ci coś powiedzieć prosto w twarz.

 

Jesteś? Świetnie.

A więc Matko – CZUJĘ CIĘ.

Widzę Cię i czuję Cię, i wiem jak masz tego wszystkiego dość. Wiem, jak bardzo każdego dnia prosisz los, Boga, czy cokolwiek w co tam sobie wierzysz o to, żeby zdarzył się cud, a Twoje dziecko zamieniło się w aniołka chociaż na chwilę. Żeby „z tego” wyrosło, żeby w końcu siedziało wyprostowane i uśmiechało się tak jak Kasia/Zosia/Tomek. Ich mamy to na serio mają łatwo.

Wiem jak się czujesz, kiedy wychowawcy wzywają Cię na rozmowę, kiedy rozkładają ręce i powtarzają jak mantrę „on jest bardzo niegrzeczny, on jest bardzo niegrzeczny”. Widzę twoją desperację i tą półkę która ugina się od mądrych książek, których zadaniem jest dać Ci rozwiązanie, dać wskazówkę pt. „jak naprawić moje dziecko?”.

„Proszę Pani on/a się wcale nie słucha, wciąż tylko małpuje, wrzeszczy, odstawia sceny”

Teraz, kiedy słyszysz, że ma być zebranie, kiedy dostajesz telefon z przedszkola czy szkoły z prośbą o rozmowę, już na dzień wcześniej stres masz większy niż przed egzaminem na prawo jazdy. Co tym razem?

A potem jeszcze te wszystkie wpisy na facebookowych grupach dla mam.

„W grupie mojego syna jest takie dziecko, skaranie boskie, same z nim problemy, nikt go nie lubi, czy są jakieś przepisy, dzięki którym moglibyśmy się starać o usunięcie go z placówki?”. A ty czujesz się najgorzej.

Jak ta, która popełniła całą serię błędów, jak ta, która albo za bardzo kochała, albo za mało kochała. Każdy ma dla Ciebie złotą radę, każdy wie, gdzie popełniłaś błąd. Więcej rozmawiaj. Mniej rozmawiaj. Więcej miłości. Za dużo miłości, więcej żelaznej ręki. Karny jeżyk. Zero kar. Głowa puchnie od nadmiaru informacji do przetworzenia.

A ja tylko jestem tu, żeby powiedzieć Ci – widzę Cię i czuję Cię. Jestem z Tobą i jestem Tobą.

Wiem jak to jest usłyszeć, że Twój syn jest „najbardziej niegrzeczny w całej grupie”, wiem jak to jest palić się ze wstydu. Beznadziejna matka? Być może. Ale najlepsza, jaką mój syn ma. Popełnia błędy? Niewątpliwie, bo kto ich nie popełnia?

I kiedy jest mi tak naprawdę, naprawdę smutno, myślę sobie o tym, że to właśnie wśród dzieci-indywidualistów, pewnych siebie, przebojowych i bezkompromisowych, jest najwięcej jednostek wybitnych. To Ci ludzie osiągają to, o czym marzą, nie boją się sięgać po niemożliwe. Nie słuchali za młodu, gdy ktoś kazał im potulnie siedzieć, więc teraz też nie słuchają tych, którzy mówią, że lepiej nic nie robić, wszakże „to się nie ma prawa udać”.

Niewątpliwie wspaniale jest mieć pokorne i uległe dziecko, ale czy równie wspaniale jest być pokornym i uległym dorosłym?

 

 

Reklamy

10 uwag do wpisu “DO MATKI NIEGRZECZNEGO DZIECKA

  1. „Niewątpliwie wspaniale jest mieć pokorne i uległe dziecko, ale czy równie wspaniale jest być pokornym i uległym dorosłym?” – to zdanie robi robotę 😉 Muszę spojrzeć na sprawę od tej strony.

    Polubienie

  2. Mój Pierwszy syn jest taki spokojny i uległy, Pani go zawsze chwali, takie dobre dziecko.. a Drugi … uchowaj Boże.. Ancymon jakich mało, ciągle bije dzieci w żłobku (strach chodzić po niego, czy znowu będzie uwaga) i niestety bije swojego starszego brata. Miał tak od małego, taki charakter, więc myślę, że to wszystko jest zapisane w genach, co byś nie robiła, nie zmienisz charakteru swojego dziecka 😛

    Ale czuję, że to Drugi przebojem pójdzie w świat, rozpycha się czym się da, jest taki zaradny (jak na swoje dwa lata) a o starszego boję się, że taki stłamszony zostanie, jak jest teraz, chociaż męczy go taki maluszek..

    Polubienie

  3. Bardzo mądrze napisane. Mam półroczną córeczkę i już się boję co będzie jak będzie większa, jak pójdzie do przedszkola. Oby tylko udało mi się ją wychować na zrównoważonego człowieka 🙂

    Polubienie

  4. Ja moje dzieci podjudzam, bo są bardzo grzeczne ( w szkole, w domu mniej) i też, jak poprzedniczka, trochę się boję, że będą miały ciężko w późniejszym życiu.

    Polubienie

  5. mam dwóch synków 5 i 3, starszy jest jak anioł a młodszy jak aniołek z rożkami.. i temu młodszemu bedzie łatwiej w życiu, bedzie walczył o swoje, i bronił swego nie biorąc do siebie wszystkich złośliwości losu i oby bronił również brata!

    Polubienie

  6. Najwspanialszy wpis, jaki przeczytałam. Mam Twoją książkę – jest rewelacyjna. Mam teraz ten Twój blog, tak bardzo mi potrzebny wczoraj, dzisiaj i na zapas, na niewiadome jutro….Bo codzienność bardzo boli i doskwiera, ale jest nadzieja, że w końcu wygramy na całe życie. I my matki tych dzieci, i przede wszystkim – nasze dzieci. Mimo tego, co jest na razie. Dziękuję, Mario.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s