MATKO,DLACZEGO NIGDY SIĘ Z NICZYM NIE WYRABIASZ?

matko-dlaczego-nigdy-sie%cc%a8z-niczym-nie-wyrabiasz

WTF mamuśka? Co jest grane? Minął Ci kolejny tydzień, a ty wciąż w tym samym dresie snujesz się po chałupie? Niedziela dobiega końca, a miało być tak pięknie! Szafy miały się magicznie opróżnić z niepotrzebnych ubrań, te ubrania wystawione być miały na aukcje (na których zarobić miałaś miliony, które to miliony następnie przeznaczyłabyś na wakacje pod palmą lub przynajmniej gruszą), kąty miały być odkurzone, zabawki dzieci posortowane.

Tymczasem nie ma nic. Kolejny tydzień, a ty się, matko, z niczym kompletnie nie wyrobiłaś. Leserem jesteś czy jaki jest Twój problem?!

Czytaj dalej »

Reklamy

PRZED CZYM NIKT CIĘ NIE OSTRZEGŁ, KIEDY ZOSTAŁAŚ MATKĄ

o-czym-nikt-cie%cc%a8-nie-ostrzegl-kiedy-zostalas-matka%cc%a8-1

Czemu?! Czemu nikt mnie nie ostrzegł, że macierzyństwo nie ma nic wspólnego z jego wizją kreowaną w hollywoodzkich serialach, albo w „Na Wspólnej”.
Właściwie, jedynym dzieckiem i jedyną matką, które korespondują z historią mojego życia, jest Miranda z Sex and The City. Kto oglądał, ten wie, że mały Brady był prawdziwym dzieckiem Rosemary (dziś jadę po bandzie, jeśli chodzi o kinematograficzne odniesienia), które uspokajało się wyłącznie przy współudziale wibratora (a kto nie oglądał, ten teraz ma potężną zagwozdkę).

Niezależnie jednak od amerykańskich bobasów i ich niepokojących preferencji, my w Polsce klimat mamy taki, że dla wielu mam macierzyństwo jest pasmem niekończących się niespodzianek. Aha, zgadza się, been there, done that. Teraz jestem już doświadczoną, przemądrą mamuśką, która pozjadała co najmniej pięć rozumów.
Gotowi? No to jedziemy z tą listą.

Czytaj dalej »