KLOPSIK I TOTOSIEK, czyli dlaczego jestem wyrodną matką

Marysia-036.jpg

fot. MAMMAMIJA z sesji dla Ładnebebe.pl

Zasadniczo, powodów mojej wyrodności jest niepokojąco wiele. Wyrodna bywam rano, wyrodna bywam wieczorem, w poniedziałki, i w weekendy też, a najbardziej wyrodna jestem zdecydowanie w nocy. I przy kasie w sklepie, wtedy też.

Różne są powody tej mojej okropnej cechy, rożnie się ta cecha objawia. Na początek, nie pozwalam dawać moim dzieciom nieograniczonej ilości słodyczy. Teraz to i tak jestem wyrodna tylko na jakieś +/- 60%, bo pozwalam te słodycze dawać przynajmniej czasem. Biedny Teo jednak musiał przeżyć pierwsze 2-2,5 roku swojego życia w gorzkiej klatce pozbawionej syropu glukozowo-fruktozowego i żelatyny. Wyrodna jestem dlatego, że moje dzieci nie noszą rajstopek ani kalesonków co najmniej do listopada. Często też zapominam o rękawiczkach.

Czytaj dalej »

Reklamy

JAK UCZYĆ DZIECI JĘZYKA ANGIELSKIEGO?

sara

Dziś będzie zaiste bardzo prawdziwy i aktualny post. Ostatnio więcej czasu niż z własnymi dziećmi, spędzam ze swoimi uczniami. Często myślę sobie jednak, że jest sporo rodziców, którzy nie mają, z różnych względów, możliwości posyłania dzieciaków na zajęcia dodatkowe z angielskiego, a jednocześnie nie do końca przekonani są o wysokim poziomie w przedszkolu czy szkole. Jak takie osoby mogą w domu, bez gigantycznych nakładów pracy, wspomóc naukę języka u swojej latorośli?

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, rodzic wcale nie musi być mistrzem języka. Także jeśli pomyślałaś/eś „szit, to nie dla mnie, umiem tylko odmianę <<to be>>, bo oglądałem/am Dzień Świra”, to bez spinki. To będzie poradnik dla każdego.

Czytaj dalej »