MATKO, NIE JESTEŚ PERFEKCYJNA

Clusterflunk stock photo.

…. i, sorry ale nie będziesz 🙂

Skąd taki tekst? Ano niektórzy z was może wiedzą, że ostatnio po raz kolejny zdarzyło mi się wystąpić w Dzień Dobry TVN. Tematem rozmowy były właśnie nieperfekcyjne matki, a na kanapie goście – trzy kobiety, które do braku perfekcji przyznają się bez poczucia winy. Wcześniej nie sądziłam, że to coś nadzwyczajnego, ale podczas tej rozmowy zdałam sobie sprawę z tego, że jestem w absolutnym błędzie. Okazuje się, że wciąż te kobiety, które przyznają się do bycia ludźmi, nie superbohaterami posiadającymi nadludzkie moce, są w mniejszości.

Od kilku dni zadaje sobie więc pytanie – dlaczego tak jest? Jak to? Po co? Skąd to się wzięło?

I nie, nie znalazłam na nie odpowiedzi. I nie znajdziecie jej też wy w tym poście. Nie mam po prostu zielonego pojęcia dlaczego same na siebie nakładamy kierat ani dlaczego photoshopujemy swoją rzeczywistość.

Wiem natomiast jedno – za każdym razem kiedy to robimy, dokładamy kolejną cegiełkę do budowania tego nierzeczywistego obrazu macierzyństwa. To my, nikt inny, sprawia, że nasze ciężarne koleżanki też wtłaczają się w ciasne ramy oczekiwanych zachowań, wylizanych podłóg i grzecznych dzieci w wyprasowanych ubrankach.

Dziś chcę zadać wam, mamuśki, kontrowersyjne pytanie – co robicie na przekór wizerunkowi idealnej mamy i pani domu? Jak walczycie z przytłaczającym stereotypem? Jak ucieracie nosa przewidywalnej codzienności?

Bo jeśli nie macie na to pomysłu, to ja chętnie podejmę się stworzenia krótkiego poradnika, i mam nadzieję, że dzięki niemu przynajmniej jedna świetna babka rzuci dziś szmatą i powie „pier…ę, nie robię”. Na wszelki wypadek zaznaczam, że nie przyjmuję reklamacji i zażaleń ze stron mężów. Sorry, pora się przyzwyczaić.

 

No to jedziemy, oto moja lista ulubionych występków nieperfekcyjnej matki:

  1. IMPREZUJ JAKBY JUTRA MIAŁO NIE BYĆ

IMG_8355

To, że jesteś matką nie musi oznaczać powrotów z imprez w stylu Kopciuszka. Jeśli zabalujesz tak, że w taksówce powita Cię świt, twoja sukienka nie zamieni się w szmatkę, a szklane pantofelki w dziurawe crocsy. Każdemu należy się raz na jakiś czas balanga, po której zakwasy czujesz jeszcze przez tydzień. Każdy zasługuje na nieprzyzwoitego kaca, ból gardła od niekończącego się śmiechu i lekko przekrwione oczy od dymu papierosowego, który unosi się przed wejściem do knajpy. W pełni rozumiem to, że są wśród nas matki karmiące – wspieram, popieram, szanuję. Karmcie jak najdłużej! A gdy tylko karmienie się skończy pozwólcie sobie na odrobinę szaleństwa. Jeśli wszystkie wasze koleżanki są dzieciate, bądźcie tą, która zainspiruje całą grupę do zbiorowego porzucenia pieluch. Całonocna balanga ma jeszcze jeden zasadniczy plus – wasz mąż lub partner w końcu zrozumie co to znaczy wstawać do dziecka w nocy i rano, i nigdy więcej nie spróbuje nie docenić waszego codziennego poświęcenia 😉

 

2. POKOCHAJ CHAOS

IMG_9279

Wiem, że wiele kobiet nie umie się zrelaksować ani odpocząć kiedy otacza je bałagan. Szanuję to, jednak przy dzieciach nie da, no nie da się mieć idealnego porządku przez cały czas. Jeśli nawet lekki rozgardiasz powoduje u nas nerwicę natręctw, to będziemy chodzić wściekłe jak osy 24h na dobę. Panie premierze, jak żyć? Tak się nie da. Jak zwykle w życiu warto odszukać złoty środek – moim jest akceptacja chaosu przez cały dzień i względne ogarnięcie (czasem w stylu kreskówkowym z zamiataniem kurzu pod dywan) dopiero wieczorem. Jest to zasadniczo bezsensowne bo czystą chałupę ogląda tylko księżyc w nocy przez okno (jak poetycko!) ale powiedzmy, że dzięki temu zabiegowi zapewniam sobie poczucie, że nie jestem jeszcze całkowitym rozpadem. Zazwyczaj.

 

3. PIELĘGNUJ NIE-MATKOWE ZNAJOMOŚCI

IMG_8315

Wbrew temu, co może nam się wydawać, z dniem kiedy z naszych lędźwi wychodzi nowy człowiek, nie stajemy się kosmitą, który traci umiejętność porozumiewania się z ziemianami (czyt. niedzieciatymi). Fakt, naszym dawnym znajomym, którzy jeszcze nie odczuli zewu rodzicielstwa, może być czasem ciężko nas znieść – tym bardziej, jeśli każde spotkanie zaczynamy od przeglądu zdjęć z ostatniego tygodnia (zazwyczaj jest ich około tysiąca), dokumentujących to czy nasz Jaś umie już przewrócić się z plecków na brzuszek (przysięgam, że dopóki nie zostałam matką nie kumałam jak bardzo niesamowite jest to wydarzenie). Jeśli jednak byliśmy dobrymi znajomymi, zanim wyrósł nam ten wielki brzuch, to przyjaciele powinni mieć dla nas pewną dozę zrozumienia. Pamiętajmy, że to co dajemy, wraca do nas – więc można założyć, że skoro przez 2 lata słuchałaś jak Twoja przyjaciółka na kaaaażdej imprezie zwierza Ci się z problemów ze swoim chłopakiem, to teraz ona chętnie (lub mniej chętnie, ale tego nie musisz wiedzieć) wysłucha o problemach Twojego dziecka z wypróżnieniem. Karma jest taka wspaniała ❤

 

4. KOCHAJMY BABCIE, NIECH WIEDZĄ, JAK BARDZO

13698284_10205010557182870_5854881090202926976_o

A przecież nie ma lepszego sposobu na utwierdzenie babci (naszej mamy) w naszej miłości do niej, niż ofiarowanie jej tego, co mamy najcenniejsze – czyli naszych dzieci. Proszę, jaki to wyraz zaufania! W efekcie mama ma czas żeby robić NIC, a babcia może do woli rozpuszczać wnuka (albo wnuki, choć przy większej ilości dzieci może się robić problematycznie, tym bardziej kiedy większa ilość jest tak nie do opanowania, jak moja 😉 ) Minimalny czas ekspozycji na miłość dziadków to weekend, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby dziecko posiedziało u nich nieco dłużej, zwłaszcza w wakacje. Zresztą, kto z nas nie pamięta z dzieciństwa tych wspaniałych wakacyjnych wyjazdów z babciami do Ciechocinka?

 

5. WYKORZYSTUJ KAŻDĄ CHWILĘ NA RELAKS

IMG_9280

(to je foto ze snapa, zapraszam przy okazji, snap: mariatymanska )

Co tu więcej dodać? Po prostu nie bądź looserem, który ciągle tylko narzeka, że nie ma czasu usiąść z książką. Kiedy dzieci akurat są zajęte dewastowaniem kolejnego pomieszczenia w domu, a Ty pod nosem marudzisz, że szanowany małżonek potrafi mieć to gdzieś i po prostu siedzi z nosem w telefonie, zrób to samo. Wyłącz się na nieprzyjemne doznania z zewnątrz – koniec końców, kiedy dzieci pójdą spać i tak czeka się odgruzowywanie całej chaty. Co za różnica, że teraz pozwolisz im pomalować stół kredkami? Niech malują, CIF poradzi sobie z bambino 😉

 

A na koniec mam dla was najważniejsze przesłanie:

Przestańcie kreować fikcyjny obraz macierzyństwa! Wiem, że wszyscy lubimy ładne obrazki, takie rodem z pinterestu, na naszych instagramach, wiem, że te ujęcia z kawą od góry są takie estetyczne i zbierają milion lajków – ale nie bójcie się raz na tydzień pokazać sterty naczyń w zlewie. Wiem, że wasi mężowie są cudownymi ojcami, którzy wyłącznie grają z dziećmi w piłkę nożną albo gry edukacyjne, ale nie bójcie się czasem pokazać, że leżą na kanapie, przysypiając po włączeniu dzieciakom MiniMini. Wiem, że jesteście mistrzyniami organizacji, ale przyznajcie się od czasu do czasu publicznie, że zamówiłyście KFC, bo nie chciało wam się ruszyć tyłka do kuchni. Pamiętajmy, że to my same tworzymy presję, która nas przygniata. A potem trzeba się kurde w telewizji tłumaczyć, że się perfekcyjnym nie jest, jakby to było coś wyjątkowego 😉

 

Reklamy

13 uwag do wpisu “MATKO, NIE JESTEŚ PERFEKCYJNA

  1. Fałszywy obraz ludzkości kreujemy przez lata, dążymy do chorej idealizacji siebie, przyrównujemy się do greckich bogów, w dużej mierze żeby poczuć się lepiej, a niestety ma to odwrotny skutek, bo jak ktoś nie wbija się w ciasne ramy bycia ideałem, to jest szloch, lament, żal i depresja i z domu się nie wychodzi i do ludzi się nie odzywa, bo nie wyglądam jak Angelina Jolie, nie mam za męża Brada Pitta, a mój dom nie wygląda jak błyszczące rezydencje rodem z amerykańskich filmów, gdzie panuje minimalizm a kanapy wyglądają jak nowe. Chyba za bardzo wierzymy telewizji, mediom, temu, co nas otacza, wchodzimy na insta i doznajemy wstrząsu, bo nasze życie jest gorsze, bo inni mają to… i mają tak…, a ja mam inaczej, gorzej. Nie pozwólmy żeby ktoś nas szufladkował, mówił jak mamy się ubierać, jak się mamy malować, czesać, kim mamy być, co jeść i pić, jakie sporty uprawiać, co robić itd. Bądźmy przede wszystkim sobą, nie oglądając się na innych. Nawet „ideały”, które się promuje, mają skazy, o których celowo się nie mówi głośno, bo w erze photoshopa, każdy nasz najmniejszy gest musi przejść przez odpowiedni filtr, bo tylko to, co po obróbce się sprzedaje, reszta jest nieatrakcyjna (pozornie). Pozdrawiam.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Matko ja trenuje bycie nieperfekcyjną odkąd na pooperacyjnej usłyszałam od położnej ubierającej mojego właśnie urodzonego Tymona, że ona to pamięta jak przy pierwszym dziecku wszystko prała w specjalnym proszku i prasowała, przy drugim już tylko prała, a przy trzecim prała już z rzeczami całej rodziny. Te słowa uratowały moje życie 😂. Możnaby zrobić jakąś akcje na insta, żeby każda matka pokazała swój bałagan i ohastagowała w ramach solidaryzowania się✌😃

    Polubione przez 1 osoba

  3. Ja co prawda nie imprezuję, bałagan nie za często, aleeee… przeklinam. No kurdę robie to. Nigdy do dzieci, ale jak nadepnę na lego to nie wyjeżdżam z jasną Anielką, a jak coś mi nie wyjdzie to nie peroruję o kolejnej nieudanej próbie. Marianka, lat 4, jest świadoma, że nie powtarzamy tego za nic w świecie, ale zdradziłam jej jedno straszliwe, najstraszliwsze przekleństwo, którego czasem może użyć jeśli będzie bardzo, bardzo zdenerwowana. Powinnaś zobaczyć jak z przejęciem w oczach mówi: MOTYLA NOGA. 😂

    Polubione przez 1 osoba

  4. To chodzi też o przyzwolenie na bycie nieperfekcyjnym samemu sobie:). A co robię nieperfekcyjnie? No po prostu czasem sobie odpuszczam i tyle:) I na to odpuszczenie daję sobie przyzwolenie! Jednak jako kobieta, sama sobie w głowie rozgrzeszam to przyzwolenie i tłumaczę, że dziś była np. kiepska noc itp.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s